Asuan
Asuan to wysunięte najbardziej na południe egipskie miasto, w swojej bardzo długiej historii zawsze odgrywał istotną rolę. Już od czasów starożytnych strzegł granicy Egiptu, był zarazem bramą do Nubii i całej Afryki. To właśnie tędy przebiegał szlak handlowy, którym przemieszczały się karawany wielbłądów obładowanych afrykańskimi skarbami, takimi jak kość słoniowa, złoto i przyprawy. Zresztą sama nazwa miejscowości oznaczała w starożytnym egipskim handel.
W Asuanie można spotkać wysokich, czarnoskórych Nubijczyków, którzy pomimo że są bardzo dobrze zasymilowani z ludnością egipską to jednak podkreślają swą odrębność kulturową, tak naprawdę to bliżej im do mieszkańców Sudanu aniżeli Egiptu. W czasach starożytnych główny ośrodek mieścił się na wyspie Elefantynie, liczy ona około 1200 m długości i 400 m szerokości.
Na południowym krańcu wyspy znajdowała się warowne miasto Abu. Forteca ta była strzeżona przez wzburzone wody Nilu, była też idealnym miejscem wypadowym na ekspedycje do Sudanu, Etiopii i Nubii. Wyspa Elefantyna była ośrodkiem kultu Chnuma, Boga, który czuwał nad poziomem Nilu.
Obecnie na wyspie prowadzone są prace wykopaliskowe, można tu podziwiać m.i.n artefakty pochodzące z czasów przed istnieniem III dynastii, są tu również ruiny świątyni wspominanego wcześniej Boga Chnuma, dalej na północ stoi nilometr, 90 stopni prowadzących do rzeki opisane jest cyframi greckimi, rzymskimi i arabskimi. Zanim powstały tamy asuańskie nilometry służyły do pomiarów corocznych wylewów Nilu. Informacje te służyły między innymi do obliczania wysokości podatku. Im większy był wylew Nilu, tym większe były zbiory, a więc i podatki musiały wzrosnąć.
Zarówno nilometr jak i ruiny miasta Abu należą do Asuańskiego Muzeum Starożytności, które mieści się w willi sir Williama Willcocksa, autora projektu tamy asuańskiej. Niedaleko od Elefantyny położona jest wysepka Kitchenera, nazywana wyspą roślin. Była ona prezentem dla brytyjskiego generała, o tym samym nazwisku za zwycięstwo nad Sudanem pod koniec XIX wieku. Ta niewielka wysepka licząca 750 m. długości to przepiękny ogród botaniczny pełen egzotycznych drzew i krzewów charakterystycznych dla różnych kontynentów. Na obie wysepki można dotrzeć feluką, łodzią motorową bądź promem. Właściwe miasto położone jest na wschodnim nasypie Nilu.
Asuan zwiedza się bardzo przyjemnie i chociaż nie ma tu tylu zabytków co na przykład w Luksorze, to czas można poświęcić np. na wizyty w kawiarniach położonych przy nadrzecznym bulwarze nazywanym corniche. Aż roi się tu od przytulnych kafejek, w których można zamówić pyszną kawę i po prostu poprzyglądać się miejskiemu życiu. Na południowym krańcu bulwaru corniche mieści się hotel Old Cataract, w którym bywały takie osobistości jak Winston Churchill Czy Agata Christie, która podczas pobytu w tym hotelu napisała slynny kryminał „Śmierć na Nilu”. Warto zatrzymać się w hotelu chociażby na chwilę, wypić popołudniową herbatkę i nasycić oczy pięknymi widokami.
Zaledwie kilka minut spacerem od hotelu znajduje się Muzeum Nibijskie, które jest wyrazem hołdu dla kultury i sztuki ludu nubijskiego, którego ziemie w wyniku budowy obu tam znalazły się pod wodą Jeziora Nasera. Imponujące zbiory prezentują historię Nubii od czasów starożytnych. Dużą atrakcją Asuanu jest pachnący przyprawami oraz sziszą bazar, gdzie na bajecznie kolorowych straganach piętrzą się figurki egipskich bogów, biżuteria, dywany, kolorowe poduszki i chusty.
W Asuanie można kupić praktycznie wszystko, sklepiki wkomponowane są w ściany starych, zniszczonych budynków. Przed sklepami przesiadują Egipcjanie omawiając wszystko co zdarzyło się od poprzedniego spotkania. Asuański targ to miejsce gdzie można poczuć klimat prawdziwego Egiptu.
